sobota, 18 marca 2017

Pochwała Krakowskich Wodociągów

Rzadko się zdarza, żeby nie było się do czego doczepić. Z okazji nadchodzącego Dnia Wody Wodociągi Krakowskie zorganizowały bezpłatne warsztaty dla dzieci. Podkreślam, że warsztaty były bezpłatne (trzeba było tylko zarezerwować miejsce) i nikt z mojej Rodziny i znajomych nie pracuje w Wodociągach.
Na warsztaty pojechałam z chłopcami sama. Z duszą na ramieniu, bo nie wiedziałam, czy uda mi się zaparkować - ostatnio pod AGH parkowałam na 7 razy wzbudzając ogólną sensację na dość ruchliwej ulicy. Swoją drogą panowie, jak widzicie, że baba się męczy, to zaproponujcie pomoc, zamiast komentować i się gapić!
Parking był oznakowany, co więcej zadbano, żeby pracownicy byli i przy wjeździe na parking i na nim, wskazując odpowiednie miejsce i drogę na warsztaty. Jedna osoba była odpowiedzialna za bezpieczne przejście przez ulicę! Wielki plus!
Wewnątrz kompleksu każdy zakręt był oznakowany, pracownicy pilnowali, żeby nikt się nie pogubił.


czwartek, 16 marca 2017

Szkoła norm społecznych

Wiadomo, że żaden człowiek nie żyje na świecie sam. Człowiek jest zwierzęciem stadnym, otoczonym przez ludzi i z tymi ludźmi musi się jakoś dogadać. Już od początku naszego życia, ktoś koło nas jest - Rodzice, Dziadkowie, Rodzeństwo. Potem ten krąg się rozszerza o przyjaciół, znajomych, nauczycieli oraz przypadkowych ludzi, z którymi spotkanie, nawet kilku minutowe, może coś w Twoim życiu zmienić, np. ktoś Cię może wk..ć na resztę dnia.
Każda spotkana osoba ma na Ciebie jakiś wpływ. Ty zaś powinnaś nauczyć swoje dziecko odpowiednich relacji z tymi osobami - norm społecznych.
Od "choć przytul się do Mamy", przez "powiedz <Dzień dobry>", do "na pewno kolega nie chciał Ci zrobić przykrości" i "tak, ten Pan śpi na ławce, bo jest pijany".
Wszystko jest dobrze do momentu, gdy Ty i Twoje dzieci mieścicie się w "normie". Problemy zaczynają się, jak poza tą "normę" wystajecie...

piątek, 24 lutego 2017

Męska logika

Trzy sytuacje, trzech mężczyzn, wiek od 8 do ok. 60 lat. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że z tym Marsem i Wenus, to coś jednak jest na rzeczy (zwłaszcza teraz, gdy NASA ogłosiła odkrycie 7 planet wokół innej niż Słońce gwiazdy).

Sytuacja nr 1.
Bohaterami są: ja i Pan lat ok. 40.

Wyjeżdżam samochodem spod domu, skręcam w lewo. Nadjeżdżający z lewej strony pan pięknym metaliczno - pomarańczowym samochodem (tak, nie wiem, jakiej marki) świeci na mnie światłami, trąbi. Zatrzymuję się więc na wysokości jego okna, otwieram swoje i uprzejmie mówię:

Ja: "Dzień dobry! Powinien mi Pan ustąpić pierwszeństwa, bo jestem z Pana prawej strony."
Pan: "Ale ja jestem na głównej!!!!"
Ja: "Bo Bóg Pana namaścił?"
Pan: "Tam jest znak!"
Ja: "Proszę Pana, tam nie ma znaku. Mieszkam tu, znam tą ulicę, nie ma tam znaku."
Pan: "A ja tu mieszkam od '81!"
Ja: (W myślach: WTF?!) "Może wtedy był....."
Pan: "Głupia suka!"
Ja: " Może i głupia suka, ale przynajmniej umie jeździć..."

Pan pojechał.....