Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 listopada 2014

Świąteczny kiermasz

Rany boskie prezenty!!!! Co tu kupić dzieciom????

U nas zawsze numerem jeden są i mam nadzieję długo będą KSIĄŻKI. W zasadzie nie ma znaczenia, czy są to bajki, czy powieści, czy komiksy, czy albumy lub słowniki. Słodziaki po rodzicach "łykają" wszystko. Zasadą jest tylko dopasowanie książki do wieku dzieci.



Dość fajnym pomysłem są kolorowanki. Nie chodzi tu oczywiście o zwyczajne dzidziusiowe książeczki. Muszą być z zadaniami, naklejkami albo wielkoformatowe, nietypowe, takie, które oprócz zwykłego wypełnienia kolorem zaoferują coś jeszcze.
Widoczną na zdjęciu mapę Polski kolorujemy całą rodziną już trzeci weekend :)

Następnym hitem, mam nadzieję, że na wiele lat są klocki. Oczywiście liczą się tak naprawdę tylko Lego, które mają jedną wadę - cenę!


Dobrze sprawdzają się gadżety związane z ulubionymi postaciami z bajek, które można potem wykorzystać, jako element stroju karnawałowego przy przedszkolnych balach. Mam obiekcje co do wszelakiej broni, ale nie da się tego uniknąć, zwłaszcza będąc rodzicem dwójki prawie sześcioletnich chłopców. I tak dziś np. Słodziaki są rycerzami na andrzejkowej imprezce.



Sprzęt sportowy, kaski, ochraniacze tygrysy lubią najbardziej. To świetny pomysł na połączenie przyjemnego z pożytecznym, dobry pretekst, żeby weekendy spędzać aktywnie w rodzinnym gronie.

piątek, 6 września 2013

Jajo dinozaura

Znów super zabawka. Po wizycie w Zatorze "zajawka" na dinozaury nie przemija.



Kupując jajka dinozaura po jakiś 12-13 PLN nie spodziewałam się cudów, a jednak miło zostać pozytywnie zaskoczonym.



Jaja, wielkości kurzego, umieszcza się w wodzie i.... czeka. Po 2-3 dniach jajo zaczyna pękać, po kolejnych "coś" się wykluwa.




Naprawdę polecam!


sobota, 6 kwietnia 2013

Pochwała Gormiti

Mamy nowy hit zabawkowy. W Święta Bożego Narodzenia 6-letni wujek chłopców "zaraził" ich fascynacją Gormitami. Dla niewtajemniczonych są to stwory/potwory obdarzone różnymi mocami, które mieszkają na wyspie Gorm i cały czas się ze sobą biją wplątując w tą wojnę grupę ziemskich nastolatków.
Najpierw zacznę od  wad. Oczywiście wszyscy się ze sobą biją, więc jest oczywiste nawiązanie do agresji i zachowań aspołecznych. Natomiast odkąd bliźniaki "bawią się w wojnę na Gormie" przestali bić się między sobą - przynajmniej w trakcie zabawy, bo jak im się nudzi, to są nie-do-opanowania.