wtorek, 23 października 2018

Złość nasza powszednia

Non stop jestem wściekła. O wszystko! Non stop niewyspana, zasmarkana, obolała. Niby jest ok, robię to co lubię, Słodziaki dają sobie świetnie radę w szkole. Tydzień jest usystematyzowany, wszystko działa jak w zegarku, ale jedna pierdoła wystarczy, żebym wpadła w taką złość, że sama siebie nie poznaję.



czwartek, 11 października 2018

Weekendowe wycieczki w okolicach Krakowa

Buty "górskie" kupione na wiosnę okazały się być za małe na Słodziaków jesienią.... W związku z tym, zamiast w końcu zaliczyć Turbacz, albo jakieś inne poważne wzniesienie zmuszeni byliśmy szukać innej alternatywy do spędzenia pięknych jesiennych weekendów.


poniedziałek, 24 września 2018

Tylko nie WDŻ!

Zaczęło się od rozwiniętych piersi....
K: "Mamo, bo kolega mi pokazał w książce do przyrody taką panią, która wychodzi z wody i ma rozwinięte piersi!"
Ja (z właściwą sobie subtelnością i zrozumieniem tematu): "No i? Cycków nie widziałeś?!"