Kiedy ostatnio Ci coś nie wyszło? Kiedy osoba, na którą liczyłeś "dała dupy"? Kiedy z bezsilności zdarzyło Ci się płakać?
A co zrobić, gdy świat dziecka się rozpada?
Że nikt nie zna Twojego dziecka lepiej niż Ty sama? Zgodzę się i podpisuję obiema rękami. Prawdą też jest to, że czasem osoby z zewnątrz widzą więcej. Dlaczego gro chorób, poważnych zaburzeń wychodzi u dzieci w wieku 3-4 lat? Bo wtedy idą "między ludzi", do przedszkola. Zostają skonfrontowane z rówieśnikami z dala od "bezpiecznej rodzicielskiej przystani" i wtedy okazuje się, że są nadpobudliwe, agresywne, albo opóźnione.
Rodzice czasem pozwalają sobie na zatracenie własnej osobowości, rozsądku w imię miłości do dziecka. Nie wiecie o czym mówię?
A słyszeliście, że ktoś usypia dziecko jeżdżąc z nim całą noc w samochodzie? Mama wisząca nad łóżeczkiem, bo dziecko śpi tylko wtedy, nawija jej włosy na rączkę? Karmienie 5-6 letniego dziecka butelką ze smoczkiem? "Futrowanie" dziecka przed telewizorem? Pozwalanie na granie na konsoli przez 5-6 godzin dziennie? Zasypianie przed włączonym telewizorem/tabletem?
No kurde przecież czujemy, że coś jest nie tak. A mimo to, zgadzamy się na to... Lub nie :)
