wtorek, 17 marca 2015

Cricoteka - warsztaty plastyczne dla dzieci

Po raz kolejny zatargałam całe przedszkole na warsztaty organizowane dla maluchów w krakowskich muzeach. Tym razem wybór padł na Muzeum Tadeusza Kantora, Cricotekę.


W dziale edukacyjnym można uzyskać informację o całej ofercie, ale my wybraliśmy te zajęcia, które nawiązywały do zeszłotygodniowego planu nauczania, czyli o szeroko pojętej SZTUCE.
Z Muzeum kontakt jest  bardzo dobry, warsztaty świetnie opisane, uprzedzono nas, że będzie kontakt z farbą.


Temat: "Nietypowe czyli jakie? Malarskie inspiracje."  Stop! Informel! Co to takiego? I do czego służy? Malowanie nietypowymi narzędziami, chlapanie i tworzenie kolorowych kompozycji. Wykorzystamy gest i przypadek, by powstały małe dzieła sztuki. Warto też zapowiedzieć dzieciakom i rodzicom, że będzie farba!
Każde zajęcia są inne, bazują na wybranych etapach i ideach twórczości Tadeusza Kantora.
Źródło: http://www.news.cricoteka.pl/oferta-warsztatow-dla-przedszkoli/

niedziela, 8 marca 2015

Dzień Kobiet

To jedno z tych świąt, które obchodzę jak muszę, od kiedy mój własny, osobisty Tato, stwierdził, że nie będzie mi składał życzeń na Dzień Kobiet, bo jak on zacznie we własnej córce widzieć kobietę, to już będzie bardzo źle.
Mam już wprawdzie prawie 40-stkę na karku, ale dziś dowiedziałam się, od własnych synów kilku innych interesujących kwestii:

1. Milena (kuzynka lat 10) nie jest kobietą, tylko dziewczyną, więc się do życzeń nie liczy
2. Babcia nie jest kobietą, bo niedługo idzie na emeryturę
3. Cioci Adze życzeń się nie składa na Dzień Kobiet, bo nie ma męża
4. najlepsze kobiety to są te nastoletnie, co mają 19-21 lat
Uważam więc, że to, że jednak kwiaty dostałam od swoich trzech ukochanych facetów jest ŚWIĘTEM LASU!!!


środa, 4 marca 2015

6. urodziny

Szóste, i każde poprzednie, jak i mam nadzieję, każde następne urodziny Słodziaków były wyjątkowe.
W sumie mieliśmy trzy imprezy, trzy torty i całą masę prezentów i okolicznościowych atrakcji.

Po pierwsze impreza z Dziadkiem Mieciem, Babcią Bogusią, Ciocią Agą, Wujkami: Łukaszem i Pawłem. Tort miał być "kupą ziemi z robakami" i taki właśnie był. Prezentowym hitem był na pewno Monopol, ale i encyklopedia zwierząt oraz Biblia, która zaczniemy dziś czytać.