Kacper- posikał się. Szlak trafił świeżo wypraną pościel! Cały tydzień było pięknie, ani pół kropelki. Mógłby już przestać sikać w nocy - ma 5 lat! Nie wolno mieć pretensji do dziecka, to nie jego wina, pościel się wypierze. "Nic się nie stało Kacperku, choć i przytul się do mamy". Czemu on jest goły? Acha, posikał się, zdjął piżamę.
Ciekawe, która godzina? 5.30. Ja pi...lę, która?!?!?! Jezu, co dziś za dzień? Niedziela. Do spania, całe moje jestestwo domaga się snu.
Przytulę się do potomka, pośpimy jeszcze. Tup, tup, tup. Idzie Kajtek. Piłka, angry birds. Szkoda, że jeszcze całej biblioteczki za sobą nie wziął. No dobra. Co to za hałas? M. chrapie. Co on tu robi? Przecież to jego łóżko. No dobra. Jest jeszcze szansa na sen.
M., goły Kacper, Kajtek, ja sobie posiedzę.


