wtorek, 3 grudnia 2013

Rysiek Lwie Serce

Kolejna wizyta w kinie i nowa bajka dla dzieci.



Fabuła jest dość prosta - tytułowy Rysiek nie chce iść na studia, postanawia zostać rycerzem, jak jego dziadek. Udaje się więc do zamku, w którym szkolą rycerzy po drodze spotykając dziewczynę, maga i krokodyla-smoka. Mimo, że nie udaje mu się zaliczyć końcowego egzaminu ratuje królestwo i zostaje pasowany na rycerza.
Bajka w sam raz dla chłopców: Kacper siedział z wypiekami na twarzy, ale Kajtek trochę momentami się nudził. Nudził się, bo to kolejna produkcja a'la Shrek, czyli tak naprawdę trochę przegadana. Już na początku pojawia się problem, bo nie bardzo wiadomo, kto to jest prawnik i czym się zajmuje. Potem jest wiele dialogów, które śmieszą dorosłych, a dzieci niekoniecznie. Np. jeden z rycerzy wysławia się w stylu Jody z Gwiezdnych Wojen. Dużym pozytywnym zaskoczeniem (znów dla dorosłych) jest dubbing, a konkretnie Maria Czubaszek użyczająca głosu babci Ryśka.
Myślę, że oglądniemy tą bajkę jeszcze nie raz jak tylko pojawi się na DVD.

Zdjęcia pochodzą z www.cinema-city.pl

czwartek, 28 listopada 2013

Bale przebierańców

Niewątpliwą oznaką tego, że nasze dzieci uczęszczają do przedszkola jest pojawiające się nagle pytanie "W co chcecie się przebrać na bal?" A proszę mi wierzyć okazji jest nie mało: karnawał, Andrzejki, jasełka (że niby nie ma problemu? - pamiętacie scenę z mojego ulubionego świątecznego filmu To właśnie miłość, gdy jedno z dzieci na jasełka właśnie, było przebrane za pierwszego homara?:), Dzień Postaci z Bajek, Halloween, itd.
I tu się zaczyna...
Najłatwiej oczywiście iść do wypożyczalni kostiumów i wziąć stroje, które chcemy, w odpowiednich rozmiarach i jeszcze, żeby było tanio, bo przecież my prawie hurtowo. No, ale jest już dawno po dobranocce i takie historie należy włożyć między bajki.
Jeżeli bal trwa 2-3 godziny, panie pomogą się dzieciom przebrać, a potem je rozbiorą - mamy szansę. Ale jak jest to np. Dzień Postaci z Bajek i nasze pociechy w strojach są od rana do popołudnia, co oznacza co najmniej 3 posiłki, pranie strojów i płacenie za następną dobę, bo oczywiście one nigdy nie schną na czas?

sobota, 23 listopada 2013

Rotawirusy

Jednym z największych "hardcorów" codziennych chorób z bliźniakami jest zatrucie pokarmowe mylnie podobno zwane grypą żołądkową, a prawidłowo rota - wirusem :)
90% niemowlaków moich znajomych lądowało w szpitalu po tej infekcji  ze względu na odwodnienie, więc była to pierwsza "nadprogramowa" szczepionka, którą zafundowałam chłopcom.
Jestem zwolennikiem szczepień ochronnych, gdyż uważam, że zdobycze cywilizacji są o to, żeby z nich korzystać. Nie neguję tego, że szczepionki mogą mieć skutki uboczne, ale korzyści z zaszczepienia dziecka są, według mnie, większe i warto zaryzykować - choć np. na grypę ich nie szczepię.
Poza tym, kiedyś bliska mi osoba, specjalista od immunologii, zapewniła, że działanie szczepień jest udowodnione w sposób pewniejszy niż np. probiotyków, a te podaję i wierzę, że z sensem.
Jednakże, jak ktoś nie chce szczepić dziecka, myślę, że ma do tego pełne prawo i kary za uchylanie się od tego obowiązku są dla mnie śmieszne.