środa, 8 stycznia 2014

Karnawał

Sylwester, karnawał z dziećmi?!?! Za co ta kara?? Okazuje się, że przy odrobinie szczęścia może być fajnie, tylko trzeba zapomnieć o szalonych, licealnych imprezach i włóczeniu się po knajpach. Na to przyjdzie czas, gdy dziećmi zajmą się dziadkowie, a na razie podaję kilka pomysłów.

1. Bal przebierańców
Ta wersja imprezy sprawdza się zawsze pod warunkiem jednak, że przebierają się wszyscy bez wyjątku. Jak nie ma przebrań, to trzeba kupić farby do malowania ciała, pościągać kilka szablonów z internetu i pomalować wszystkie buzie.

2. Piżama party
Wszyscy w piżamach, zabawy piżamowo - łóżkowe, kolacja w łóżku albo materace dmuchane na dywanie i dzieci śpią obok siebie. Budowanie zamków z poduszek, prezentacja nocnych przytulanek, grupowe mycie zębów - będzie co wspominać.

czwartek, 2 stycznia 2014

Tablety

Czas, podpierając się własnym przykładem, włączyć się w dyskusję, czy dzieciom należy kupować gadżety elektroniczne?
Jestem jak najbardziej za, zwłaszcza, że chłopcy od Gwiazdki są ich dumnymi posiadaczami dzięki Dziadkom. Mam też cały czas w pamięci opowieść o tym, jak dziecko wychowywane "w zgodzie z naturą", w domu, w którym nie było telewizora, zostało zaproszone do kina na urodziny dziecka z rodziny i dostało histerii na widok bajki na ekranie.
Nie można ustrzec się przed postępem, co więcej uważam, że jest to działanie na szkodę dzieci, ale wszystko musi mieć ręce i nogi.

Jeżeli sadzając dziecko z tabletem w ręce mamy spokój na cały dzień, to coś tu jest nie tak. Tak samo jak z telewizorem i bajkami. Oglądajmy je w wyznaczonym czasie, razem z dziećmi. Po projekcji podyskutujmy, o tym, co się działo z bohaterami, jakich dokonali wyborów i dlaczego?
Na tablecie niech będą gry wybrane przez nas, kontrolujmy w co grają nasze dzieci. Połączenie z Internetem powinno odbywać się pod ścisłą kontrolą rodzicielską - dobrym pomysłem jest poproszenie znajomych o dodanie naszych pociech do "znajomych" na portalach społecznościowych.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Turniej piłkarski

Mamy za sobą pierwszy turniej piłki nożnej. Nie napinaliśmy się, byliśmy przygotowani na wyjście w każdej chwili, bo nie bardzo wiedzieliśmy, czego się spodziewać? Kajtek różnie reaguje na hałas i zamieszanie, Kacper też czuje się nieswojo, jak otacza go za dużo ludzi.
Okazało się, że nasze obawy były zupełnie bezpodstawne. Motto Polonii Kraków "My myślimy inaczej..." sprawdziło się w 100%.



Po pierwsze taka  impreza musi być super zorganizowana. Dzieci nie są cierpliwe, rodzicom udzielają się emocje. Jeżeli jeszcze to dodatkowa trwa za długo - konflikt gotowy.


Tu nic takiego nie miało miejsca. Wszystko rozpoczęło się z 5 minutowym opóźnieniem, od razu było wiadomo jakie są zasady turnieju, jak zostanie on przeprowadzony. Udostępnione były szatnie, miejsca dla rodzin (bo nie tylko rodzice byli obecni), była możliwość zakupu gadżetów, napojów.