piątek, 13 września 2013

Integracja sensoryczna

Zazwyczaj w połowie września, pod warunkiem, że dzieci po trzech dniach pobytu w przedszkolu nie są już chore, możemy dowiedzieć się, że nasze dzieci są "inne". Owa inność może polegać na tym, że się alienują, nie słuchają poleceń, sikają w pieluszkę, biją inne dzieci, albo wyzywają opiekunki.


źródło: www.openmedical

Panie z przedszkola nieśmiało proponują spotkanie z psychologiem. Osobiście uważam, że jest to najlepsze, co można dziecku zafundować! Czasami bowiem, okazuje się, że to co dla nas jest "normalne" w konfrontacji z grupą rówieśniczą, znacznie odbiega od normy.

Oczywiście ni jak się to ma do wcześniejszej zasady, żeby nie porównywać rozwoju dzieci (zwłaszcza w piaskownicowej albo wózkowej mafii), bo każde dziecko, a już bliźniaki w szczególności, dorasta we własnym tempie.


sobota, 7 września 2013

System motywacyjny

Ostatnio bardzo dużo mówi się, że w stosunku do dzieci lepiej sprawdza się tzw. "system motywacyjny" niż dotychczas obowiązujący kar i nagród.
Osobiście uważam, że bez kar (u nas np. zakaz grania - "kara najwyższa" za bijatykę) się nie da, ale zaczęłam stosować przede wszystkim nagrody za dobre zachowanie. Oprócz super nagród typu wyjście do cyrku, kina są gratyfikacje codzienne w postaci tatuaży.

Kiedyś stosowaliśmy tablicę ze słoneczkami (Kacper) i serduszkami (Kajtek), ale opierała się o nagrody i kary. Za dobre zachowanie dodawaliśmy punkty, a za złe je skreślaliśmy.  Za uzbieranych 5 punktów chłopcy kupowali sobie lizaka lub czekoladkę, a za dziesięć - resorówkę lub plastelinę.
Tatuaże są super, bo większość z nich nie zmywa sie od razu, więc dziecko z dumą obnosi je na rękach, nogach.

Ostatnio dostaliśmy tatuaże malowane, które wprawdzie zmywają się natychmiast po zetknięciu z wodą, ale za to pozwalają na aktywne uczestnictwo dzieci w ich tworzeniu, gdyż same je kolorują przed odciśnięciem na skórze.
Nagradzamy przede wszystkim "grzeczność" w przedszkolu, ostatnio - posprzątanie w pokoju, czy "suche noce" u Kajtka.

piątek, 6 września 2013

Jajo dinozaura

Znów super zabawka. Po wizycie w Zatorze "zajawka" na dinozaury nie przemija.



Kupując jajka dinozaura po jakiś 12-13 PLN nie spodziewałam się cudów, a jednak miło zostać pozytywnie zaskoczonym.



Jaja, wielkości kurzego, umieszcza się w wodzie i.... czeka. Po 2-3 dniach jajo zaczyna pękać, po kolejnych "coś" się wykluwa.




Naprawdę polecam!